Gdzie Jest Kanar Appka

HistoriaNr 1październik 2026

Żurnaliery, Stopiątki i tramwaje z imionami. Historia komunikacji miejskiej w Gdańsku

Od konnego tramwaju z 1873 roku po Jazzy Duo z patronami: cztery flagi nad miastem, jedna linia do Oliwy i sto pięćdziesiąt lat jazdy po mieście.

· Warszawa, · 10 minut czytania

Ulica Długa w Gdańsku z tramwajem, 1906
Ulica Długa z tramwajem elektrycznym, 1906.Fot. autor nieznany · domena publiczna · Wikimedia Commons

W czerwcu 1873 roku z Targu Siennego ruszył w stronę Oliwy wagon ciągnięty przez konie. Trasa miała 9,3 kilometra i jeden tor, a na jedenastu mijankach wozy czekały, aż przejedzie ten z naprzeciwka. Jeden z wagonów tamtej floty stoi dziś w zajezdni w Nowym Porcie i należy do najstarszych zachowanych tramwajów konnych w Europie. Gdańsk jeździ tramwajem od ponad stu pięćdziesięciu lat: w Prusach, w Wolnym Mieście, w Rzeszy i w Polsce. Zmieniały się flagi, waluty i nazwy ulic. Trasa do Oliwy została.

Żurnaliery i konie z Hamburga

Zanim w Gdańsku położono szyny, po mieście i do Sopotu jeździły omnibusy konne, które gdańszczanie nazywali żurnalierami. Ich dzieje miejski serwis gdansk.pl odtworzył z ogłoszeń w ówczesnej prasie. Latem 1823 roku przewoźnik Lehmann woził chętnych do Sopotu codziennie o 15.00 sprzed Hotelu de Thorn; w jedną stronę płaciło się 6 srebrnych groszy. W 1824 roku linię przejął Samuel Kupfer i podniósł cenę biletu w obie strony do 11 srebrnych groszy. W 1842 roku na tę trasę wyjechały claudiusy, sześciokołowe wozy na dwadzieścia osób z sześcioma parami drzwi, robione w Gdańsku na berlińskim patencie. Około 1861 roku w mieście działało sześć linii omnibusowych, a pasażerowie siadali także na piętrze. Pierwsza linia czysto miejska ruszyła 7 kwietnia 1863 roku: firma Kuhl und Genossen woziła czterema powozami od Lazaretu do Bramy Żuławskiej, za 2 srebrne grosze. W 1870 roku do Sopotu dotarła kolej: 27 minut jazdy i 878 biletów sprzedanych pierwszego dnia.

Omnibusy nie zniknęły od razu po tramwaju. Carl Goldweid woził jeszcze w 1873 roku piętrowymi, dwukonnymi wozami na Orunię, dwanaście razy dziennie, a jego linię skrócono dopiero w 1878 roku, kiedy na Orunię dojechały szyny. Regularne połączenie omnibusowe z Brzeźna do Nowego Portu skończyło się w 1900 roku, gdy dojechał tam tramwaj elektryczny.

Koncesję na tramwaj konny podpisano w 1871 roku. Budował go oddział berlińskiego Deutsche Pferdeeisenbahn, a miesiącami opóźniały go spory z zarządem fortyfikacji, nadzorem budowlanym i policją, które nie mogły się zgodzić, po której stronie dzisiejszej ulicy 3 Maja ma biec tor. W czerwcu 1873 roku ruszyły regularne kursy, według ZTM najpierw tylko na części trasy, bo tory nie były gotowe, a wagony przyszły z opóźnieniem; całą linię uruchomiono kilka miesięcy później. Spółka miała 18 wagonów z Hamburga, 23 przystanki i stajnię w Oliwie na ponad sto koni. Wagony były piętrowe, a na górny pokład kobiet nie wpuszczano. Malowano je na ochrę i wiśnię i te barwy przetrwały do 1925 roku.

W czasach konnych firma była bliska bankructwa, bo do interesu weszli spekulanci. Walczył o nią Oscar Kupferschmidt, który kierował spółką od pierwszego dnia aż do jubileuszu pięćdziesięciolecia w 1922 roku. W 1893 roku sieć konna liczyła 15 kilometrów tras, 58 wagonów i 173 konie.

Zabytkowy wóz tramwaju konnego z 1873 roku
Wóz tramwaju konnego z 1873 roku na pętli w Jelitkowie, 2012.Fot. Łukasz Katlewicz · CC BY-SA 4.0 · Wikimedia Commons

Prąd w 1896 roku

12 sierpnia 1896 roku po Gdańsku pojechały pierwsze regularne tramwaje elektryczne: z Targu Siennego na Orunię i z Nowych Ogrodów do Emaus. Dwa tygodnie później prąd dotarł do Wrzeszcza, a w grudniu na Dolne Miasto. Na koniec roku sieć miała 16,5 kilometra. Wozów konnych nie wyrzucono: jeździły dalej jako doczepy.

W 1899 roku w Nowym Porcie powstała druga spółka tramwajowa, a w 1903 roku obie połączyły się w jedną. 8 maja 1901 roku elektryczny tramwaj wrócił do Oliwy, a w 1908 roku pojechał dalej, jednym torem do kąpieliska w Jelitkowie. Pierwszy autobus, autoomnibus, pojechał w 1912 roku na Stogi. Wiosną 1914 roku kolorowe tablice na tramwajach zastąpiono numerami linii. Linii było dziesięć.

Tramwaj widziany przez Zieloną Bramę, 1903
Widok przez Zieloną Bramę na tramwaj elektryczny, pocztówka z 1903 roku. Wyd. Brück & Sohn Kunstverlag, domena publiczna, Wikimedia Commons.Fot. Brück & Sohn Kunstverlag Meißen · domena publiczna (CC0) · Wikimedia Commons

Tramwaj Wolnego Miasta

Po pierwszej wojnie Gdańsk został Wolnym Miastem. W 1921 roku tramwaje przeszły na własność miasta. Sebastian Zomkowski, dyrektor gdańskiego ZTM i autor monografii o tutejszych tramwajach, uważa tę komunalizację za najważniejsze wydarzenie w całej ich historii. W latach 1923 i 1924 przebudowano torowiska i sieć, powstały nowe pętle, a pod koniec lat dwudziestych linia na Stogi. Na nią Gdańska Fabryka Wagonów zbudowała w 1927 roku 24 wozy Bergmann. Jeden jeździł z pasażerami do 31 marca 1973 roku i dziś należy do zabytkowej floty. Pod koniec lat 20. tramwaj z Wrzeszcza do Brzeźna przedłużono do Nowego Portu.

Ruchu przybywało. W 1925 roku w mieście doszło do 351 wypadków drogowych, w 1928 roku już do 920. Na Wielkiej Alei tramwaje często zderzały się z pojazdami, które przejeżdżały przez tory. W 1926 roku przebudowano Wielką Aleję: dwie asfaltowe jezdnie, a pośrodku torowisko. Wypadków stopniowo ubywało. Te liczby i historie zebrała historyczka Anna Krüger z Uniwersytetu Gdańskiego.

Rosła też liczba aut. W 1925 roku w gminie miejskiej Gdańsk zarejestrowano 672 auta osobowe, najwięcej Opli, ale też Hudsony montowane w Gdańsku. W 1926 roku za winnych wypadków uznano ośmiu motorniczych i dziesięciu kierowców autobusów. W czerwcu 1930 roku motocykliście przednie koło wpadło w szczelinę szyny tramwajowej; przewrócił się i złamał obojczyk.

Autobusy po 1920 roku woziły od 16 do 42 pasażerów i łączyły Targ Sienny z Sopotem, Pruszczem i Sztutowem; w 1926 roku ruszyła linia do Malborka. W 1930 roku fabryka wagonów zbudowała sześć wozów typu Ring, nazwanych tak od pętli przy Ringstrasse, dzisiejszej Kościuszki. Pudła pękały i serii nie kontynuowano. Dwa Ringi przetrwały wojnę, a po latach trafiły do Krakowa, gdzie miało powstać muzeum komunikacji. Jeden z nich w 2016 roku wrócił do Gdańska po renowacji, która kosztowała 920 tysięcy złotych.

Zabytkowy tramwaj Bergmann z 1927 roku
Bergmann z 1927 roku, zbudowany w Gdańskiej Fabryce Wagonów na linię na Stogi.Fot. Łukasz Katlewicz · CC BY-SA 4.0 · Wikimedia Commons

28 czerwca 1945

Tramwaje jeździły prawie do końca wojny. W marcu 1945 roku, w czasie walk o miasto, ruch stanął. Gdy walki ucichły, w Gdańsku nie było ani sieci trakcyjnej, ani jednego sprawnego wozu. W kwietniu 1945 roku powstał Miejski Zakład Komunikacyjny i zaczęła się odbudowa. 28 czerwca 1945 roku, dzięki pracownikom warsztatów we Wrzeszczu, pierwszy powojenny tramwaj wyjechał na ulice. Ruszyły też pierwsze autobusy, a do taboru weszły między innymi Dodge z dostaw UNRRA.

W 1946 roku zakłady komunikacyjne Gdańska, Gdyni i Sopotu połączono w jedno przedsiębiorstwo. W 1949 roku gdańskie tramwaje przewiozły 46,5 miliona pasażerów, a w 1951 roku przyjechały pierwsze powojenne wozy polskiej produkcji, typu N. Jeden z nich, numer 11, wszedł do ruchu 8 grudnia 1952 roku i jeździ do dziś jako zabytek. W tym samym 1951 roku, 4 marca, z Gdańska Głównego do Nowego Portu pojechała pierwsza linia kolei elektrycznej, dzisiejszej SKM, na wagonach z berlińskiej S-Bahn.

Stopiątki i orły

Na gdańskich torach sprawdzano wynalazki z Politechniki Gdańskiej. Próbnie jeździł tu skład dwóch wagonów silnikowych 4N z doczepą, którym motorniczy kierował z jednego pulpitu, dzięki tranzystorowemu układowi rozruchu i hamowania z doktoratu Przemysława Pazdro, obronionego w 1965 roku. W 1970 roku do Gdańska przyjechało pięć pierwszych przegubowych wagonów Konstal 102Na. Dostały najbardziej obciążoną trasę: Śródmieście do Oliwy. Mariusz Uziębło z GAiT opowiada, że pod koniec 1970 roku władze wojewódzkie uznały kremowe wagony z czerwonymi pasami za zbyt niemieckie i w 1971 roku kazały je przemalować.

5 marca 1975 roku przyjechała pierwsza Stopiątka, czyli Konstal 105N z Chorzowa. Gdańsk dostał ich 272, a do tego dwie gospodarcze, i przez prawie pół wieku to one były gdańskim tramwajem. 31 grudnia 1977 roku tramwaj pojechał do Jelitkowa nową trasą przez Zaspę, osiedle zbudowane na miejscu dawnego lotniska. W 1997 roku miasto kupiło dwa trzyczłonowe Konstale 114Na z niską podłogą w środkowym członie, przez tramwajarzy nazywane orłami, a po nich cztery wozy z rodziny Citadis.

Konstal 105N w Gdańsku
Konstal 105N, gdańska Stopiątka, przywrócona do pierwotnego wyglądu, zajezdnia Strzyża, 2005.Fot. Marcin Czapnik · CC BY-SA 3.0 · Wikimedia Commons

Pod górę, na lotnisko i z imieniem na burcie

31 maja 2001 roku rada miasta przyjęła Gdański Projekt Komunikacji Miejskiej. Z niego, a potem z pieniędzy unijnych, powstały nowe trasy: na Chełm, do Łostowic, na Ujeścisko i do Brętowa. Linia na Chełm, otwarta w grudniu 2007 roku, ma spadki do pięciu procent, więc kupiono do niej trzy nowe Bombardiery. Potem przyszło 35 tramwajów z bydgoskiej Pesy. Tramwajów ubywało, choć wozić miały więcej: w 2001 roku Gdańsk miał ich 224, w 2013 roku 147. Nowe wozy były za to dłuższe i pojemniejsze.

Od 1 maja 2005 roku komunikację w mieście organizuje Zarząd Transportu Miejskiego. W czerwcu 2006 roku ruszyła sprzedaż biletów na kartę, w 2007 roku bilety metropolitalne, a 31 stycznia 2009 roku z linii zjechał ostatni wysokopodłogowy autobus.

Pod koniec 2010 roku Gdańsk jako pierwszy w Polsce zaczął dawać tramwajom imiona. W plebiscycie mieszkańcy wybrali 35 patronów dla nowych Swingów. Po mieście jeżdżą więc Jan Heweliusz, Daniel Gabriel Fahrenheit i Artur Schopenhauer, ale też Krzysztof Klenczon, Stanisław Supłatowicz, który pisał o Indianach jako Sat-Okh, i Andrzej Sulewski, Pirat Gdański, przez ponad dwadzieścia lat chodzący po Śródmieściu w uszytym przez siebie stroju korsarza. Krótkie biografie patronów można przeczytać w samych wagonach. W 2019 roku trzy pierwsze z piętnastu nowych tramwajów Pesy dostały imiona Brunona Zwarry, Zbigniewa Kosycarza i Zbyszka Cybulskiego. W 2021 roku na pętli na Chełmie imię dostał tramwaj profesora Jerzego Sampa, historyka literatury i autora około czterdziestu książek o Gdańsku i Pomorzu.

Pesa Swing przy Bramie Oliwskiej, 2011
Pesa Swing przy Bramie Oliwskiej na alei Zwycięstwa, dawnej Wielkiej Alei, na trasie z centrum do Wrzeszcza i Oliwy. Luty 2011.Fot. Artur Andrzej · CC BY-SA 3.0 · Wikimedia Commons

1 września 2015 roku ruszyła Pomorska Kolej Metropolitalna z Wrzeszcza na lotnisko i dalej w stronę Kaszub. Ponad połowa jej trasy biegnie po nasypie Kolei Kokoszkowskiej, otwartej 1 maja 1914 roku i porzuconej po tym, jak w lutym 1945 roku wysadzono jej mosty i wiadukty. Badacze z Politechniki Gdańskiej piszą, że to pierwsza polska kolej zbudowana przez samorząd przy wsparciu funduszy unijnych.

W 2023 roku, na 150-lecie, Gdańskie Autobusy i Tramwaje miały 141 tramwajów, prawie 63 kilometry tras i ponad trzystu motorniczych, wśród nich blisko sto kobiet. Gdańskie tramwaje przejeżdżają rocznie około 15 milionów kilometrów, co według GAiT daje mniej więcej 375 okrążeń Ziemi na równiku. W zbiorach ZTM jest 250 biletów sprzed 1945 roku, w tym najstarszy znany bilet na tramwaj konny. W zabytkowej flocie stoją obok siebie wóz konny z 1873 roku, Bergmann, Ring, eNka i Stopiątka. Trzy z nich, Bergmann, Ring i eNka, woziły w wakacyjne weekendy turystów sprzed Bramy Wyżynnej, niedaleko Targu Siennego, skąd w 1873 roku konie ruszyły do Oliwy.

Bibliografia

Sprawdzono 18.10.2026.