HistoriaNr 1październik 2026
Trajlusy, Vetry i drut nad Świętojańską. Historia komunikacji miejskiej w Gdyni
Miasto, które w 1921 roku miało 1268 mieszkańców, w osiemnaście lat urosło do ponad stu tysięcy. Autobus, trolejbus z wojennej biedy, kolej z Berlina i trolejbus z baterią.
Michał Gołąb · Warszawa, · 10 minut czytania

W 1921 roku polski spis powszechny naliczył w Gdyni 1268 mieszkańców. Pięć lat później, 10 lutego 1926 roku, osada przy budowanym porcie dostała prawa miejskie i miała około dwunastu tysięcy ludzi. W 1936 roku przekroczyła sto tysięcy. Komunikacja przez całe dwudziestolecie goniła miasto. Dzisiejszy symbol gdyńskiej komunikacji, trolejbus, przyszedł później i z zupełnie innego powodu: 18 września 1943 roku, w okupowanym mieście, zabrakło benzyny.
Miasto szybsze niż autobus
Sejm uchwalił budowę portu 23 września 1922 roku, a wiosną 1923 roku otwarto tymczasowy port wojenny i przystań dla rybaków. Pierwsze autobusy uruchomiła w 1927 roku prywatna firma Szandrach i Czarnowski: z centrum na Oksywie, a potem, na podstawie osobnej koncesji, do Sopotu, który leżał już w Wolnym Mieście Gdańsku. Z drugiej strony do Sopotu dojeżdżały autobusy gdańskie, z węzła na Targu Siennym.
Na przełomie 1929 i 1930 roku komunikację przejęło Miejskie Towarzystwo Komunikacyjne. Połowa udziałów należała do miasta, połowa do poznańskiego Towarzystwa Komunikacji Automobilowej, które w 1934 roku miasto wykupiło. MTK zaczynało od Brockwayów, w połowie lat 30. przyszły Saurery, a potem 25 GMC. Już wtedy na stole leżał pomysł trolejbusu z dworca na Oksywie, ale po analizie kosztów miasto wybrało autobusy z silnikiem Diesla. W 1938 roku MTK kupiło działkę pod nowoczesną zajezdnię u zbiegu Gdańskiej i Sportowej, przy dzisiejszej alei Zwycięstwa. Latem 1939 roku po Gdyni jeździło 14 linii.

Gotenhafen i trolejbus z braku benzyny
We wrześniu 1939 roku autobusy MTK woziły rannych i żołnierzy, a znaczna część taboru nie przetrwała walk. Do Gdyni trafiły wtedy także autobusy zarekwirowane przez wojsko w Bydgoszczy; ich dalsze losy nie są znane. Niemcy przemianowali miasto na Gotenhafen, zlikwidowali MTK, a komunikację oddali przewoźnikowi z Gdańska. W 1942 roku powstało przedsiębiorstwo Verkehrsbetriebe Danzig-Gotenhafen, które miało wozić ludzi w Gdańsku, Sopocie i Gdyni naraz.
Autobusy zabrał Wehrmacht, a benzyny było coraz mniej. Trolejbus nie potrzebował paliwa. 18 września 1943 roku pierwsza linia połączyła budynek zarządu miasta z dworcem w Chyloni, a wkrótce przedłużono ją do Orłowa; wozy jeździły co siedem i pół minuty. Były to Henschle z elektryką AEG. Do floty dokładano trolejbusy zarekwirowane w Kijowie, Rzymie i Mediolanie, choć część z nich wyjechała na ulice dopiero po wojnie. W marcu 1945 roku, w czasie walk o miasto, sieć trakcyjna została zniszczona, a trolejbusy stanęły w poprzek ulic jako barykady. Walki o Gdynię skończyły się 28 marca 1945 roku, choć Niemcy bronili się na Oksywiu do 5 kwietnia.
Trajlusy
W lipcu 1945 roku powstały Miejskie Zakłady Komunikacyjne w Gdyni. Dyrektorem został Franciszek Taczanowski, kierownikiem technicznym czeski konstruktor Ottokar Ammer, a trolejbusami do września 1947 roku kierował Bolesław Obrączkiewicz, urodzony w Odessie. Brakowało miedzianego drutu, więc sieć składano z tego, co dało się odzyskać. 19 marca 1946 roku pierwsza powojenna linia, półtora kilometra od zajezdni przy Derdowskiego do Urzędu Miejskiego, ruszyła z trzema wyremontowanymi Henschlami.
W lutym 1946 roku MZK zatrudniało 226 osób. Uczeń zarabiał miesięcznie 300 złotych, robotnik 800, majster 1500. Dla porównania: wiosną 1945 roku dwudaniowy obiad w pierwszej otwartej restauracji przy 10 Lutego kosztował 60 złotych. Litr benzyny na czarnym rynku chodził po około 55 złotych, ropy po 20, więc część autobusów jeździła na gaz drzewny. Trolejbus nie potrzebował drogiego paliwa i to znowu przemawiało za nim.
W kwietniu 1946 roku zakłady Gdańska i Gdyni połączyły się z sopockim przewoźnikiem w jedno przedsiębiorstwo, którym pokierował Marian Madeyski. 17 stycznia 1947 roku trolejbus pojechał z Orłowa do Sopotu, a na otwarciu był minister Eugeniusz Kwiatkowski, nazywany twórcą Gdyni. Sopot dostał trolejbus niespełna cztery lata po Gdyni. W tym samym czasie tramwaj z Gdańska dojeżdżał już z Oliwy do Sopotu. Po raz pierwszy przez całe Trójmiasto można było przejechać pojazdami na prąd.
Jesienią 1947 roku trolejbusy przeniosły się do nowej bazy przy alei Zwycięstwa, tam, gdzie przed wojną MTK zaczęło stawiać zajezdnię, a na nadwoziach dwóch odbudowanych Büssingów zamontowano napędy elektryczne. Pod koniec 1948 roku miasto miało już 45 trolejbusów, a linie przenumerowano: jedenastka została dwudziestką jedynką, dwunastka dwudziestką dwójką. Od tamtej pory gdyńskie linie trolejbusowe mają numery od 20 w górę. W 1949 roku Gdynia kupiła we Francji 13 trolejbusów Vetra i puściła je na Mały Kack, a z Wrocławia dostała osiem Fiatów. 29 października 1949 roku linia 24 pojechała na Oksywie. Dla przewoźnika była kłopotem. Waldemar Borzestowski, historyk z Uniwersytetu Gdańskiego, przytacza ocenę, że „linia oksywska jest deficytowa, ponieważ 70 proc. pasażerów stanowi wojsko”. Na początku lat 50. linii trolejbusowych było pięć, a w 1955 roku pojawiły się nocne, 210 i 220.
Największa sieć w Polsce i prawie koniec
W 1958 roku przyjechały pierwsze czechosłowackie Škody, a w sumie Gdynia kupiła ich 113. Tego samego roku zaczęto budować zajezdnię na 150 wozów, otwartą w 1966 roku. Linii przybywało: w 1959 roku 26 do Orłowa, w 1964 roku 28 na Oksywie, w 1965 roku 27 z Małego Kacka na Oksywie Dolne. W połowie lat 60. sieć liczyła 34 kilometry dwutorowej trakcji i była największą siecią trolejbusową w Polsce. W 1970 roku w gdyńskim przedsiębiorstwie było 99 trolejbusów, wszystkie z Czechosłowacji.
Potem przyszedł kryzys. Ropa była tania, polskie miasta zwijały druty i stawiały na autobusy. W Gdyni w latach 1972 do 1976 zlikwidowano część linii, w tym do Sopotu i na Oksywie. Wojewódzkie przedsiębiorstwo komunikacyjne planowało zamknąć trolejbusy do 1978 roku. W 1976 roku gdyński oddział przedsiębiorstwa miał 241 autobusów i 49 trolejbusów. W 1978 roku w inwentarzu zostało już tylko 41 trolejbusów.
Planu nie wykonano. Od 1975 roku przyjeżdżały radzieckie ZiU-9, w sumie 103, a w latach 1980 do 1982 Gdynia zbudowała całą serię własnych trolejbusów na nadwoziach Jelcza. Już w 1979 roku trolejbus wrócił do Sopotu. Po 1980 roku, jak pisze geografka Renata Anisiewicz, część zniszczonej sieci odbudowano i poprowadzono nowe linie do osiedli na północy i południu miasta. W 1984 roku Gdynia miała 102 trolejbusy i ten rekord przetrwał do 2008 roku. W 1990 roku powstał pierwszy gdyński przegubowy trolejbus, na nadwoziu Ikarusa 280, a od 1995 roku przychodziły nowe Jelcze 120MTE, po sześć rocznie. Zmieniała się też organizacja: od 1992 roku komunikację w Gdyni organizuje Zarząd Komunikacji Miejskiej. W latach 1995 i 1996 miasto kupiło 60 nowych autobusów, a w 2007 roku wyjechało pięć pierwszych przegubowych MAN-ów Lion's City.

Kolej z Berlina
Druga elektryczna oś Trójmiasta biegnie po torach. 2 stycznia 1951 roku z Gdańska Głównego do Nowego Portu przejechał pierwszy pociąg kolei elektrycznej, a 4 marca linię otwarto dla pasażerów. Pierwszego lata kursowało nią 18 par pociągów, a w 1953 roku w Gdyni otwarto elektrowozownię, zaplecze dla pociągów elektrycznych. Pociągi to dawne wagony berlińskiej S-Bahn, przebudowane tak, by brały prąd z sieci nad torem zamiast z trzeciej szyny, zasilane napięciem 800 woltów. 2 stycznia 1952 roku kolej elektryczna dojechała do Sopotu, potem etapami do Gdyni, 15 stycznia 1956 roku do Chyloni, a 31 grudnia 1957 roku do Wejherowa, 45 kilometrów od Gdańska.
Od 1969 roku Trójmiasto miało dwa systemy prądu obok siebie: pociągi dalekobieżne jeździły już na 3000 woltów, a szybka kolej dalej na 800. W nocy z 19 na 20 grudnia 1976 roku ruch zatrzymano, napięcie ujednolicono, a berlińskie wagony zastąpiły jednostki EN57. Specjalnie na tę zmianę zbudowano też trzywagonowe EW58, ale powstało ich tylko 28. Jeden z wagonów EW90, jak nazwano je na polskich torach, stoi dziś w Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie.

W 1961 roku to szybka kolej odebrała pasażerów tramwajowi z Oliwy do Sopotu i linię zlikwidowano. W drugiej połowie 2001 roku SKM przewiozła ponad 18 milionów ludzi, czyli ponad dziesięć procent wszystkich pasażerów kolei w Polsce. 1 września 2015 roku obok niej ruszyła Pomorska Kolej Metropolitalna z Wrzeszcza przez lotnisko, w dużej części po nasypie dawnej Kolei Kokoszkowskiej z 1914 roku. Od 2007 roku można kupić bilet metropolitalny, a od 2016 roku także bilet kolejowo-komunalny, ważny w komunikacji ZTM w Gdańsku, ZKM w Gdyni i w pociągach na trasie PKM.

Trolejbus na baterii
1 stycznia 1998 roku trolejbusy wydzielono z miejskiego przewoźnika w osobną spółkę: Przedsiębiorstwo Komunikacji Trolejbusowej. W 1999 roku zbudowano prototyp niskopodłogowego Jelcza, w 2001 roku przyjechały pierwsze niskopodłogowe Solarisy Trollino. W 2003 roku do PKT trafił zabytkowy Saurer z Warszawy, a na sześćdziesiąte urodziny, 22 września 2003 roku, pierwszy Solaris Trollino 12AC. Nowe wozy były drogie, więc od grudnia 2004 roku PKT składało trolejbusy z nadwozi Mercedesów O405N i napędów elektrycznych z wycofanych trolejbusów. Do 2008 roku powstało ich 19. W połowie dekady druga linia trolejbusowa dojechała do Sopotu, a w kwietniu 2007 roku otwarto zajezdnię na 90 wozów. Miasto miało wobec trolejbusów ambitny plan: według programu z 2004 roku miały wozić już nie 26, a 35 procent pasażerów, sieć miała urosnąć z 36,4 do 53,7 kilometra, a flota z 64 do 85 wozów. W 2010 roku Gdynia i Sopot podpisały umowę o unijne pieniądze na 25 niskopodłogowych trolejbusów i nowe podstacje.

Na siedemdziesiąte urodziny, w 2013 roku, PKT miało 85 trolejbusów, w tym cztery zabytkowe, i dwanaście linii o numerach od 20 do 31, a latem jeszcze historyczną linię 326. Kalendarz wydany na ten jubileusz wyliczał, co przez siedemdziesiąt lat jeździło pod gdyńskim drutem: Henschle, zdobyczne radzieckie JaTB, Alfy Romeo, Fiaty, Büssingi, francuskie Vetry, czechosłowackie Škody, radzieckie ZiU, polskie Jelcze, Mercedesy i Solarisy. Dziesięć lat później gdyńskie trolejbusy skończyły osiemdziesiąt lat i w niczym nie przypominały Henschli z 1943 roku: nowe wozy mają baterie trakcyjne, więc część trasy przejeżdżają bez sieci, jak autobus elektryczny. Gdynia jest dziś jednym z trzech polskich miast z trolejbusami, obok Lublina i Tychów. A do Sopotu, z przerwą w latach 70., trolejbus jeździ od 17 stycznia 1947 roku.
Bibliografia
- Marcin Połom, Tadeusz Palmowski, „Rozwój komunikacji trolejbusowej w Gdyni (1943-2010)”, Rocznik Gdyński 22 (PDF)
- Waldemar Borzestowski, „Wydział Trolejbusów, lata 1946-1951”, Argumenta Historica 8 (2021) (PDF)
- Olgierd Wyszomirski, Mariusz Józefowicz, „80 lat gdyńskiej miejskiej komunikacji zbiorowej”, TMiR 3/2010 (PDF)
- Michał Tuszyński, „Rozwój proekologicznego transportu zbiorowego w Gdyni”, TMiR 8/2015 (PDF)
- Renata Anisiewicz, „Wybrane aspekty funkcjonowania komunikacji trolejbusowej w Gdyni”, 2004
- Joanna Skupowa, recenzja kalendarza PKT na 70-lecie trolejbusów, Rocznik Gdyński 25 (PDF)
- P. Bielski, M. Józefowicz, O. Wyszomirski, „80 lat gdyńskiej komunikacji trolejbusowej”, TMiR 7/2023
- Jacek Skibicki, „Historia rozwoju trakcji elektrycznej i jej obecność na Politechnice Gdańskiej” (PDF)
- Andrzej Massel, „PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście jako przewoźnik aglomeracyjny”, 2002 (PDF)
- Władysław Reducha, „Pionierzy kolejowej trakcji elektrycznej na Wybrzeżu Gdańskim”, 2024 (PDF)
- gdynia.pl, „Na początku było marzenie... Historia Gdyni w pigułce”
- dzieje.pl (PAP), „100 lat temu Gdyni nadano prawa miejskie”, 2026
- niepodlegla.dzieje.pl, „50 lat temu zmarł twórca Gdyni i COP wicepremier Eugeniusz Kwiatkowski”
- Stowarzyszenie na rzecz rozwoju transportu publicznego w Bydgoszczy, „80 lat temu na ulice Bydgoszczy wyjechały pierwsze autobusy miejskie”, 2019
- Pasazer.com, „Pomorska Kolej Metropolitalna: dzień otwarty i inauguracja”, 2015
- ZTM w Gdańsku, „Już 20 lat jesteśmy z wami”, 2025
Sprawdzono 18.10.2026.