Historie z trasy · dla dorosłych · A6
Kontrolerka, która pomogła
Zwykła poranna kontrola biletów i starszy pan, który jechał w złą stronę.
- Wtorek, ósma rano. Na przystanku wsiada dwoje kontrolerów. Grafitowe marynarki, identyfikatory na wierzchu. „Dzień dobry, bilety do kontroli.”
- Pani Ewa robi to od lat. Zna ten ruch: ktoś szuka telefonu, ktoś otwiera aplikację, ktoś już podaje kartę. Kontrola trwa chwilę, bo prawie wszyscy mają bilet.
- Przy drzwiach stoi starszy pan z papierową mapą. Bilet ma ważny, skasowany. Ale jedzie w złą stronę. Do szpitala na drugim końcu miasta.
- Pani Ewa nie zaczyna od przepisów. Pyta, dokąd pan jedzie. Pokazuje na mapie przesiadkę. Na najbliższym przystanku wysiada razem z nim, przechodzą na zielonym i czekają na tramwaj w dobrą stronę.
- Tak też wygląda ta praca. Kontroler sprawdza, czy wszyscy zapłacili za wspólną jazdę. Ma obowiązek okazać identyfikator: tak mówi artykuł 33a ustawy Prawo przewozowe. A po drodze często jest pierwszą osobą w wagonie, która podpowie, pomoże i poczeka.
- Bilet na 75 minut kosztuje w Warszawie 4,40 zł. Opłata dodatkowa za jazdę bez biletu: 266 zł. Ale nie o rachunek tu chodzi. Za biletem stoją tory, prąd i ludzie, którzy o ósmej rano wsiadają do tramwaju, żeby jazda była uczciwa dla wszystkich.
- Pan Stanisław jedzie już w dobrą stronę. Macha z okna. Pani Ewa wraca do pracy.
Prawdziwe fakty z tej historii
- Od 1 listopada 2017 roku kontrolerzy ZTM w Warszawie noszą jednolity strój: grafitowe spodnie i marynarkę, białą koszulę; kontroler ma obowiązek okazać identyfikator (art. 33a ustawy Prawo przewozowe). Czytaj więcej
- Bilet 75 minut 4,40 zł; opłata dodatkowa za brak biletu 266 zł.
- Postaci (pani Ewa, jej kolega, pan Stanisław) i sytuacja są fikcją. Nie pokazujemy, że kontroler „odpuszcza” brak biletu: pasażer w tej historii ma ważny, skasowany bilet.
Inne odcinki
wszystkie- A1 · 150 s384 konieJak tramwaj, zbudowany w Warszawie dla węgla i bawełny, stał się pierwszą komunikacją, bez której miasto nie umiało żyć.
- A2 · 165 sKanarkowa żółćJak żółty pasek na czapce przedwojennego kontrolera dał słowo, które dziś rozumie cała Polska, i dlaczego nasza appka nosi je w nazwie.
- A3 · 140 sGodzina 9.35Jak prąd przyszedł do polskich tramwajów, dlaczego największe miasto było ostatnie i jak konie na sześć tygodni wróciły na warszawskie ulice.