Historie z trasy · dla dzieci · D1
Ropucha na szynach
Sto sześćdziesiąt lat temu po Warszawie pojechał pierwszy wagon na szynach ciągnięty przez konie, a ludzie przezwali go ropuchą.
- Cofnijmy się w czasie. Daleko. Jeszcze dalej! Jest grudzień, rok 1866. Ulicą jedzie czerwony wagon. Ciągną go dwa konie. Patataj, patataj.
- Wagon jest wolny i trochę niezgrabny. Ludzie mówią na niego: ropucha! Na dachu jechało się taniej niż w środku. Kto wybierze górę?
- Konie szybko się męczyły i co kilka godzin się zmieniały. Jeden wagon potrzebował w ciągu dnia około dziesięciu koni!
- Zagadka: jak warszawiacy przezwali pierwsze wagony? Ropuchy!
- Dziś tramwaje jeżdżą na prąd. Ale wszystko zaczęło się od koni. Jedź z biletem.
Prawdziwe fakty z tej historii
- 11 grudnia 1866 roku z remizy przy Inżynierskiej na Pradze wyjechał czerwony wagon ciągnięty przez parę koni; warszawiacy nazwali wagony ropuchami, bo były powolne i niezgrabne. Czytaj więcej
- Wagony były czerwone, cztery z pięciu piętrowe; w środku 15 kopiejek, na dachu taniej. Czytaj więcej
- Koń mógł pracować cztery do pięciu godzin, więc jeden wagon zużywał w ciągu dnia około dziesięciu koni. Czytaj więcej
Inne odcinki
wszystkie- D2 · 70 sŻółty pasek na czapceSkąd kontroler biletów ma przezwisko kanar i dlaczego to nikt straszny, tylko ktoś, kto pilnuje uczciwej jazdy.
- D3 · 85 sIskra na drucieSkąd tramwaj bierze prąd i jak w polskich miastach konie ustąpiły miejsca iskrze nad pałąkiem.
- D4 · 80 sPociąg pod miastemWarszawa czekała na metro siedemdziesiąt lat, a dziś jej pociągi przejeżdżają nawet pod Wisłą.